piątek, 10 lutego 2017

TOO FACED SWEET PEACH - BRZOSKWINIOWA PALETA CIENI

Cześć dziewczyny!

Jakiś czas temu pokazywałam Wam na instagramie mój nabytek, czyli paletkę cieni Too Faced Sweet Peach. Kiedy zobaczyłam, że znowu wchodzi do Polski, po prostu musiałam ją mieć i kupiłam od razu w momencie gdy się pojawiła. Uwielbiam brzoskwiniowe, ciepłe cienie. Jeśli chcecie wiedzieć co o niej sądzę, zostańcie ze mną :).


Paleta jest cudowna oraz ten, kto ją ma lub miał z nią do czynienia wie, że niesamowicie pachnie. Używanie jej to czysta przyjemność.
Cienie same w sobie są świetnie napigmentowane oraz łatwe w użyciu. Czy kolory nie są piękne? No same powiedzcie. Ich konsystencja jest bardzo miękka i przyjemna, wręcz welurowa. Największym plusem paletek Too Faced jest to, że każdy kolor cienia widać na powiece, nawet ten najjaśniejszy oraz to, że utrzymują się one cały dzień, a nawet wieczór ;).

Przygotowałam makijaż tymi cieniami, niestety aparat zjadł kolory i wygląda, jakbym pomalowała się góra dwoma, chociaż użyłam pięciu. Jutro postaram się wykonać makijaż walentynkowy, w którym na pewno nie zabraknie tej palety i spróbuję zrobić zdjęcia w inny sposób przy innym świetle.


Z góry przepraszam za niewyregulowane brwi, ale chciałam zmienić ich kształt dlatego je trochę zapuściłam. Są strasznie gęste, ciemne i grube oraz ciężko się je wyrywa. Zawsze mam z tym problem...ale wracając do makijażu.

Cienie, których użyłam, to:


Najpierw nałożyłam oczywiście korektor jako bazę.

1. WHITE PEACH - na całą powiekę oraz pod brwi.

2. PEACHES 'N CREAM - na całą powiekę ruchomą.

3. JUST PEACHY - w załamanie oraz zewnętrzny kącik oka.

4. CANDIED PEACH - na środek powieki.

5. NECTAR - w wewnętrzny kącik oka.

Wszystko ładnie porozcierałam, zrobiłam zdjęcie i na zdjęciu kolory zanikły. Tak jak wspomniałam wcześniej, postaram się coś wykombinować.


Tak czy siak, paletkę serdecznie polecam i uważam, że cena 189 zł nie jest przesadzona, ponieważ paletka jest tego warta. Jakość cieni, pigmentacja, kolory, zapach no i piękne opakowanie świadczy o tym, że jest to kosmetyk luksusowy.

Użyłam jej również w makijażu studniówkowym:


Bardzo polubiłam się z cieniami do powiek, kiedyś nie używałam ich za często i chyba muszę to nadrobić, dlatego możecie się spodziewać kilku makijaży na dniach! :)

Pozdrawiam,
Włosopasjatka

6 komentarzy :

Dziękuję bardzo za podzielenie się ze mną swoją opinią. Na pewno za niedługo postaram się odpowiedzieć :)

TRANSLATE