czwartek, 21 lipca 2016

VICHY CAPITAL SOLEIL EMULSJA OCHRONNA MATUJĄCA DO TWARZY SPF50+ ORAZ MAŁA PROŚBA

Cześć dziewczyny!

Wypoczywając nad morzem najważniejsza jest dobra zabawa i ochrona. Kiedyś o uszy obiła mi się informacja o świetnym działaniu matującym oraz ochronnym kremu do twarzy od Vichy. Postanowiłam go zakupić za ok. 50 zł. Jest to droga impreza, ale naprawdę warto. Zacznijmy od tego jak wygląda:


Zwykła, poręczna tubka o pojemności 50 ml. Wygodna i mała dzięki czemu zmieści się do kosmetyczki czy nawet torebki.

Konsystencja kremu jest przyjemna. Nie za gęsta, nie za lejąca. Krem nie jest niewydajny, ale nie jest też super wydajny. Powiedziałabym, że jego zawartość znika w normalnym tempie ;). Ja używam go codziennie rano przed pójściem na plażę po umyciu twarzy. Bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej i lepiącej warstwy oraz nie bieli twarzy.

Jeśli chodzi o działanie, jest ono fenomenalne. Nie żałuję sobie słońca, więc codziennie moja skóra jest na nie narażona. Nie zakrywałam niczym twarzy aby ocenić ochronę kremu i muszę przyznać, że jest warty swojej ceny. Gdyby nie zadziałał mam akurat to szczęście, że zawsze nawet bez kremu z filtrem opalam się bardzo szybko i od razu na brązowo, ale jest to niebezpieczne tak czy owak. Na szczęście krem działa i to bardzo dobrze. Koloryt mojej cery pozostał nienaruszony, a kremu używam od 16 lipca. Nie pojawiły mi się żadne wypryski (a zazwyczaj pojawiają się te podskórne). Do tego mam wrażenie, że skóra twarzy jest bardziej ukojona. Świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż. Nic się nie roluje ani nie ściera. Cieszę się, że odkryłam ten krem i na pewno pozostanie ze mną na długie lata.

Maleńka uwaga. Krem, który pokazuję jest przeznaczony dla cery tłustej i mieszanej. Jest również taki sam krem dla cery normalnej i suchej. Bardzo łatwo się pomylić wybierając kosmetyk. Na moim kremie, który właśnie polecam jest napisane "Mattifying", natomiast na kremie dla drugiego typu cery jest napisane "Velvety". Wygląda on tak:


Naprawdę warto zwrócić na to uwagę przy zakupie kremu, ponieważ możemy kupić nie ten co chcemy w niemałej jak dla mnie cenie. Więcej o emulsji można przeczytać na stronie producenta: tutaj, klik.

No i moja malutka prośba dla zmotoryzowanych lecz nie tylko. Mój kolega ma Fanpage, na którym pokazuje owoce swojej ciekawej pracy obiegającej dziedzinę motoryzacji właśnie. Robi to własnoręcznie i sumiennie. Jeżeli moglibyście/mogłybyście rzucić na niego okiem, a jeszcze lepiej kliknąć "Lubię to!" Byłabym bardzo wdzięczna. Jeżeli dobije do 100 lajków, na pewno zorganizuje jakiś konkurs, a ja mu w tym oczywiście pomogę, żeby nagrody mogły trafić do obu płci :).

Jego stronkaKlik, klik, a tutaj nowo powstały blog, gdzie będą pojawiały się krótkie wzmianki o kolejnych postach - Klik.

Serdecznie zapraszam i z góry dziękuję :).

Pozdrawiam,
Włosopasjatka


8 komentarzy :

  1. Muszę koniecznie zaopatrzyć się w jakiś filtr, taki żeby mnie nie zapchał. I myślę, że ten byłby dobrym wyborem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam całym sercem, też szukałam takiego, który nie będzie zapychał. Ten jest strzałem w 10! :)

      Usuń
  2. DUżo dobrego o nim słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też, więc postanowiłam spróbować i nie żałuję :).

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jak na razie mój ulubieniec i chyba nie będę kombinowała z innymi skoro tak dobrze się sprawdza :).

      Usuń
  4. Ja jakoś na razie obywam się bez kremu z filtrem, chociaż pewnie na starość będę tego żałować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są moje pierwsze wakacje, (wstyd się przyznać) podczas których używam kremu z filtrem do twarzy :D.

      Usuń

Dziękuję bardzo za podzielenie się ze mną swoją opinią. Na pewno za niedługo postaram się odpowiedzieć :)

TRANSLATE