sobota, 5 września 2015

WISI NA WŁOSKU (6) - RÓWNOWAGA PEH

Cześć dziewczyny!

Dawno nie było już wisi na włosku. Przepraszam, że środowy rytuał robię w sobotę, ale klasa maturalna, prawo jazdy i wszystko inne nie daje żyć normalnie. Trzeba się w to dopiero wdrożyć. Mam nadzieję, że za niedługo i u mnie to nastąpi :). Przechodząc do rzeczy.

Dzisiaj moja pielęgnacja wyszła na bogato:


Postanowiłam sprawdzić jak moje włosy zareagują na wprowadzoną równowagę emolientowo-proteinowo-humektantową w pielęgnację.


Włosy naolejowałam oliwą z oliwek oraz wygładziłam je rękoma posmarowanymi olejem sezamowym. Wsadziłam pod samodzielnie zrobiony czepek z folii spożywczej i podgrzewałam przez dwie minuty suszarką. Pozostawiłam olej na dwie godziny. Po upłyniętym czasie nałożyłam na minutę balsam łopianowy z Green Pharmacy. Zmoczyłam włosy, wmasowałam balsam i spłukałam. Włosy umyłam szamponem z Alterry, odsączyłam nadmiar wody w ręcznik i zrobiłam maskę. Dwie łyżki aloesowej Wax wymieszałam z 15 kroplami hydrolizowanej keratyny i nałożyłam na włosy na 15 minut pod ten sam czepek foliowy nasączony oliwą z oliwek. Spłukałam wodą, a ostatnie płukanie zrobiłam przyrządzoną przeze mnie ciepłą płukanką miętową, wyczytaną z książki Anwen (trochę pozmieniałam):

Cztery łyżki suszonej mięty z ogródka zalałam czterema szklankami gorącej wody, przykryłam talerzykiem i odczekałam 15 minut. Gdy trochę przestygło wlałam 3 łyżki octu jabłkowego i wymieszałam. 

Ponownie osuszyłam włosy ręcznikiem i spryskałam olejkową mgiełką z Gliss Kur oraz na końcówki nałożyłam aloesowy jedwab z Green Pharmacy. Rozczesałam włosy grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami i właśnie czekam, aż włosy wyschną.

Pojedyncze suche partie bardzo się błyszczą i są mięciutkie. Poza tym bardzo ładnie pachną miętą. Już przy spłukiwaniu włosy były jedwabiste w dotyku. Uważam, że to sprawka oliwy z oliwek, którą właśnie dzisiaj skończyłam i będę musiała kupić kolejną butlę, ponieważ sprawdza się na moich włosach fenomenalnie.

Jeszcze mała dygresja, a mianowicie od jakiegoś czasu codziennie piję łyżkę oleju lnianego wymieszanego z sokiem jeżynowym i ciepłą wodą. Zauważyłam, że włosy zaczęły szybciej rosnąć i lekko zgęstniały, uelastyczniając się do tego oraz nie są tak podatne na zniszczenia. Dodatkowo zauważyłam świetny wpływ na mój organizm, zwłaszcza przemianę materii oraz zminimalizowane bóle miesiączkowe. Naprawdę warto spróbować takiej metody :).

Uzupełnienie postu - czyli moje włosy po wyschnięciu :) :


Pozdrawiam,
Włosopasjatka

7 komentarzy :

  1. Chyba sama zacznę pić olej lniany :) Mogłabyś o nim zrobić osobny post, na pewno zaciekawiłby wiele osób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dobry pomysł, zrobię za niedługo :))

      Usuń
  2. Dobry pomysł z picem tego oleju już kiedyś słyszałam o tej metodzie ;) dobrze robi nie tylko na włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Włosy wyglądają rewelacyjnie są takie gęste i błyszczące :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja piłam tylko kilka dni bo więcej nie dałam rady. Miałam problemy żołądkowe i nie mam zamiaru już go pić ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powinno łagodzić problemy żołądkowe :(

      Usuń

Dziękuję bardzo za podzielenie się ze mną swoją opinią. Na pewno za niedługo postaram się odpowiedzieć :)

TRANSLATE