środa, 16 września 2015

JAK WZBOGACIĆ MAŁO WARTOŚCIOWĄ MASKĘ RÓŻNYMI PÓŁPRODUKTAMI?

Cześć dziewczyny!

Miałyście kiedyś tak, że do rąk wpadła Wam wspaniale rekomendowana maska do włosów, której skład okazał się mało wartościowy lub wcale nie spełniała ona obietnic producenta? Osobiście nie raz spotkałam się z taką sytuacją, kiedy jeszcze jako mało doświadczona włosomaniaczka wyrzucałam je po prostu do kosza z myślą, że nic innego nie da się z nimi zrobić. Teraz sprawa wygląda nieco inaczej :).

Maski:

Producent obiecuje cuda wianki. Tu nawilży, tam zregeneruje, jeszcze gdzieś indziej zapobiegnie rozdwojeniu i nada włosom elastyczności, nabłyszczy oraz wypełni ubytki, a jeszcze żeby tego było mało - nada objętości. To wcale nie takie proste, zwłaszcza, kiedy maska jest napakowana samymi silikonami, dzięki którym efekt jest krótkotrwały i wyłącznie wpływa na wizualność. Za to kiedy kupimy maskę ziołową lub bez silikonów, parabenów itp. może nie podołać naszym włosom w żaden sposób lub po prostu będzie to trwało wieki. Można to na szczęście przyspieszyć :).

Nawilżacze (zazwyczaj humektanty):

- sok z aloesu (kilka kropel),

- kwas hialuronowy (kilka kropel),

- mocznik (kilka kropel),

- gliceryna (kilka kropel),

- cukier (jedna łyżeczka),

- miód (pół łyżeczki),

- oleje (lniany, oliwa z oliwek, migdałowy, avocado, kokosowy i inne, które sprawdziły się na naszych włosach). Są one również dobrymi uelastyczniaczami (jedna łyżka).

Wygładzacze i nabłyszczacze (zazwyczaj emolienty):

- skrobia (jedna łyżka),

- oleje (jedna łyżka),

- ocet jabłkowy (jedna łyżka zmieszana z 250 ml wody),

- nafta kosmetyczna (jedna łyżeczka),

- żelatyna (jedna łyżeczka).

Wypełniacze (zazwyczaj proteiny):

- żelatyna (jedna łyżka),

- keratyna hydrolizowana (kilkanaście kropel),

- odżywki białkowe (dla sportowców - jedna łyżka).

Co wystarczy zrobić? 

Dodać taki półprodukt do maski i tak jak zwykle - trzymać na włosach i spłukać. W przypadku odżywki białkowej i żelatyny maskę dajemy na włosy przed myciem. Octem jabłkowym płuczemy włosy po spłukaniu maski.

Półprodukty można ze sobą mieszać oraz ładnie nimi żonglować. U mnie żadna maska nie ląduje w koszu od kiedy postanowiłam zrobić ze swojej łazienki i kuchni laboratorium chemiczne :)).

Pozdrawiam,
Włosopasjatka




4 komentarze :

  1. Swietna rozpiska! Sama czasem dodaje do maski bialkowa odzywke dla sportowcow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię dodawać skrobię ziemniaczaną i różne oleje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a od kiedy to oleje nawilżają?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za podzielenie się ze mną swoją opinią. Na pewno za niedługo postaram się odpowiedzieć :)

TRANSLATE