środa, 26 sierpnia 2015

WISI NA WŁOSKU (5) - MGIEŁKA DO CIAŁA Z MASŁEM SHEA AVON


Cześć dziewczyny!

Dawno nie było środowej wisi na włosku, więc dzisiaj postanowiłam urządzić włosom prawdziwe, domowe SPA.

Co u mnie dzisiaj wisi na włosku?


1. Avon senses hydrating with shea butter romantic garden of eden - mgiełka do ciała.

2. Olej lniany.

3. Szampon Babuszka Agafia - miód i lipa.

4. Kallos Latte.

5. Płukanka z octu jabłkowego.

6. Marion - serum zabezpieczające końcówki z olejkiem arganowym.

7. Szczotka z włosia dzika.

Jak przebiegło SPA?

Suche włosy spryskałam mgiełką z masłem shea i na to nałożyłam łyżeczkę oleju lnianego. Potrzymałam półtora godziny i zmyłam szamponem oraz na 15 minut nałożyłam maskę. Ostatnie płukanie wykonałam płukanką octową, a na wilgotne końcówki nałożyłam serum. Gdy włosy samodzielnie wyschły, na końcówki ponownie nałożyłam serum oraz przeczesałam włosy szczotką z włosia dzika.

Efekt:


Włosy ładnie wygładzone, błyszczące (nie widać, bo zdjęcie zrobiłam w domu) oraz mięciutkie i nawilżone.

Co to za mgiełka?


Serfując po Allegro zauważyłam mgiełkę do ciała z Avon z masłem shea za 5 zł. Do zakupu skłoniło mnie właśnie ono. Mgiełka jest przeznaczona do ciała, jednak postanowiłam spryskać nią włosy, mając w uwadze ten składnik. Konsystencja jest gęsta po bezporednim psiknięciu, jednak wystarczy pare sekund aby stała się dość lejąca. Dobrze rozprowadza się na włosach oraz szybko się wchłania. Pachnie cudownie. Włosy po zabiegu z zastosowaniem tej mgiełki są baaardzoo przyjemne w dotyku.

Zastosowałam ją również do ciała i sprawdza się tak samo dobrze.

A jak minęła Wasza środa? :)

Pozdrawiam,
Włosopasjatka

2 komentarze :

  1. Nie znak niestety tych kosmetyków :-) Miałam kiedyś inną mgiełkę z Avonu i była nawet ok :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię to serum do końcówek Marion :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za podzielenie się ze mną swoją opinią. Na pewno za niedługo postaram się odpowiedzieć :)

TRANSLATE