niedziela, 2 sierpnia 2015

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW (4) - OLEJ ARGANOWY, SASZETKA BIOVAX I ALOES


Cześć dziewczyny!

Ostatnio patrząc na składy kosmetyków, które kupuję, zwracałam uwagę na aloes. Moje włosy świetnie się z nim dogadują - co już wiecie. Kilka dni temu nasiliło się również ich wypadanie, więc postanowiłam połączyć wszystko w jedno.

Niedawno na promocji w biedronce kupiłam kilka różnych saszetek maski biovax i tak sobie je testuję.

Jak wyglądała dzisiejsza niedziela?


Wczoraj wieczorem tradycyjnie nałożyłam olej na włosy, tym razem dawno nieużywany arganowy. Rano na krótką chwilę nałożyłam nawilżającą, różową odżywkę z Isany. Spłukałam oraz umyłam szamponem Kallos Blueberry. Następnym krokiem było nałożenie maski biovax do włosów wypadających z wyciągiem właśnie z aloesu. Potrzymałam ją pod ręczniczkiem z 40 minut i spłukałam najpierw letnią wodą, później chłodną. Osuszyłam ręcznikiem i w końcówki wtarłam jedwab w płynie Green Pharmacy z aloesem.

Włosy są bardzo ładnie nawilżone i głównie o to mi dzisiaj chodziło, ponieważ wczoraj były wystawione na działanie słońca. Nie mam dzisiaj zdjęć, ponieważ wciąż czekam aż telefon wróci z naprawy, a komórka mamy się do tego niestety nie nadaje.

Pozdrawiam,
Marta | Włosopasjatka



5 komentarzy :

  1. Moje włosy do niedawna bardzo lubiły aloes w każdej postaci, niestety ostatnio coraz częściej reagują na niego puchem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj do dawki aloesowej maski, którą dajesz na włosy dodać pół łyżeczki olejku lnianego lub słonecznikowego :)

      Usuń
  2. Moje włosy uwielbiają aloes (maska natur vital jest u mnie absolutnym hitem :)), z tych kosmetyków żadnego nie miałam, ale fajnie, że się u Ciebie sprawdziły. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje włosy również kochają aloes. Są to włosy często rozjaśniane, więc potrzebują ogromnej dawki nawilżenia. Kallosa Blueberry też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za podzielenie się ze mną swoją opinią. Na pewno za niedługo postaram się odpowiedzieć :)

TRANSLATE