środa, 5 sierpnia 2015

AKCJA : ZAPUSZCZAMY - DŁUGIE WŁOSY MAMY!

Cześć dziewczyny!

Z racji tego, że odzew na moje zapuszczanie włosów okazał się spory, chciałabym stworzyć akcję, do której byłoby mi bardzo bardzo miło jeśli byście się przyłączyły. Głównie chodzi tu o motywację oraz systematyczność, której jak wiecie same często w życiu brakuje, mi również. :)

Włosy zapuszczam od ścięcia ich, czyli od 2 lipca 2015r. Zauważyłam, że bardzo szybko urosły. Od 20 lipca jem siemię lniane i naprawdę się zaskoczyłam. Dlatego chciałabym Wam opisać, co robiłam, co robię, a co zacznę robić.

Wymienię teraz te wszystkie rzeczy i jeśli byście się zdecydowały na wspieranie mnie w akcji i podjęcie się tego zadania, piszcie na mój e-mail : miedzygwiezdna.interstellar@gmail.com i wyślijście mi ten sposób, który wybieracie i będziecie przestrzegały. Można wybrać jeden, kilka czy nawet wszystkie, jak zrobiłam to ja :).

Akcja będzie trwała od nazbierania się chętnych dziewczyn do udziału i zakończy się po miesiącu. Kto wie, może będziemy to kontynuowały. :)

Moje rytuały zapuszczania włosów:

1. Codziennie rano po wstaniu piję dużą szklankę ciepłej wody z cytryną i miodem.

2. Codziennie rano, po wypiciu wody z cytryną, jem siemię lniane zmiksowane z bananem.

3. Codziennie po śniadaniu oraz po obiedzie jem tabletki Calcium Pantothenicum Jelfa.

4. Codziennie po śniadaniu piję drożdże.

5. Przed każdym myciem olejuję włosy olejem lnianym.

Jak praktykuję rytuały:

1. Z połowy cytryny wyciskam sok i wlewam go do dużej szklanki. Zalewam letnią, przegotowaną wodą oraz dolewam trochę gorącej tak, aby napój był ciepły. Dodaję sporą ilość miodu i piję dla oczyszczenia organizmu z tokstyn. (Działa również dobrze na przemianę materii).

2. Do szklanki wsypuję cztery łyżeczki do herbaty siemienia lnianego oraz zalewam je (koniecznie) gorącą wodą. Odstawiam na pół godziny. Po upłynięciu danego czasu miksuję je z jednym bananem i jem. (Działa również dobrze na przemianę materii, układ odpornościowy oraz gardło).

3. Po zjedzeniu śniadania popijam zwykłą wodą 2 tabletki oraz po obiedzie połykam 1 tabletkę.

4. 1/4 kostki drożdży zalewam (koniecznie) gorącym mlekiem lub wodą do połowy szklanki i czekam do całkowitego ostygnięcia. Gdy napój jest już gotowy miksujęgo z bananem i dosypuję trochę przyprawy do piernika. Powstaje koktajl, który da się wypić i przeżyć. (Działa również na cerę i paznokcie).

5. Co  dwa dni wlewam do pojemniczka łyżkę oleju lnianego (koniecznie trzyma się go w lodówce) i opuszkami palców aplikuję go na skórę głowy oraz długość włosy oraz idę spać. Rano zmywam.

Mam nadzieję, że znajdą się chętne osoby do uczestniczenia w akcji razem ze mną :)

Czekam na zgłoszenia :)




Pozdrawiam,
Marta | Włosopasjatka



Przypominam o KONKURSIE oraz ANKIECIE ---> KLIK





9 komentarzy :

  1. Ja już osiągnęłam wymarzoną długość, więc nie przyłączę się do akcji, ale będę trzymać kciuki za wszystkie uczestniczki ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Ci zazdroszczę, my też osiągniemy wymarzoną długość ! :))
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  2. Olej lniany jest genialny, również robiłam nim kurację :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również zapuszczam, ale bez żadnych rytuałów, bo włosy od zawsze rosną mi bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi bardzo przyspieszył się porost po piciu drożdży, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się z chęcią przyłączę! :) zapuszczam od października 2014, kiedy musiałam ściąć z długości za łopatki do ucha ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za podzielenie się ze mną swoją opinią. Na pewno za niedługo postaram się odpowiedzieć :)

TRANSLATE