poniedziałek, 6 lipca 2015

KAWOWA PŁUKANKA DO WŁOSÓW

Jako, że moje włosy były niedawno potraktowane dekoloryzatorem z rozjaśniaczem, to brązowa farba położona w czwartek w salonie L'oreal trochę się wypłukała. Nie chcę już farbować włosów chemicznie, ale chcę mieć na głowie głęboki brąz bez jasnych refleksów ani jasnej poświaty.

Właśnie spłukałam z włosów płukankę z kawy sypanej. Przygotowałam ją w ten sposób:

Dwie czubate łyżki stołowe wsypałam do 0,5 litrowego garnuszka i zalałam wrzątkiem. Przykryłam talerzykiem i odczekałam 15 minut. Przecedziłam kawę przez filtr do kawy i poczekałam aż napar wystygnie i będzie letni. No i płukałam aż całe włosy nasiąkły. Przejechałam rękami po włosach i zawinęłam w folię oraz ręcznik. Odczekałam 20 minut i spłukałam letnią wodą. Osuszyłam włosy ręcznikiem, popsikałam odżywką w spray'u i przeczesałam grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami.

Teraz siedzę i czekam aż włosy do końca wyschną. Już widzę, że nie jest to takie przyciemnienie o jakie mi chodziło, jednak jasne refleksy nieco się stonowały, ale czego mogę oczekiwać od płukanki, którą zastosowałam na razie tylko raz. Zapach kawy utrzymuje się na włosach. Muszę przyznać, że bardzo ładnie się teraz błyszczą, są sypkie i gładkie. Mam zamiar powtórzć ten zabieg może jeszcze w tym tygodniu.

Chciałabym również wypróbować płukanki z łupin orzecha włoskiego, o której pisałam TUTAJ klik i mam nadzieję, że po niej efekt będzie trochę bardziej intensywny.

A wy znacie jakieś dobre płukanki na przyciemnienie włosów? :)

Pozdrawiam!

0 komentarze :

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za podzielenie się ze mną swoją opinią. Na pewno za niedługo postaram się odpowiedzieć :)

TRANSLATE