wtorek, 30 czerwca 2015

JAK SAMEMU OBCIĄĆ WŁOSY?

Na pewno wiele z was nie ufa fryzjerom. Oczywiście mając wiele argumentów dlaczego jest tak a nie inaczej. Sama niestety nie znalazłam jeszcze fryzjera, w którego ręce swobodnie oddałabym swoje włosy. Albo przytnie za krótko, co zdarza się najczęściej, albo krzywo lub źle pofarbuje. Powodów jest mnóstwo. Na pewno po świecie chodzi wielu fryzjerów, którym warto powierzyć zadanie związane z włosami, jednak ja jeszcze takiego nie znalazłam. Dlatego obcinam włosy sama (o ile chodzi tu tylko o podcięcie końcówek czy lekkie wycieniowanie). Jeśli chodzi o farbowanie, to zależy. Uzyskanie jednolitego koloru, to raczej nie rzecz trudna, więc farbę nakładałam w domu, ale jeśli chodzi o inne wymyślate koloryzacje, to raczej wolę pójść do fryzjera. Wciąż szukam "tego jedynego" :). 

Tak czy inaczej, jestem osobą, która potrafi obciąć włosy sobie, czy komuś. Moje koleżanki, które obcinam, są bardziej zadowolone z moich "usług" fryzjerskich. Do obcinania włosów używam prostych, ostrych nożyczek fryzjerskich zakupionych na allegro. Wyglądają o tak: 

Pierwsze nożyczki to degażówki, drugie to właśnie proste.

Jeśli chodzi o moją metodę podcinania końcówek, to jest ona banalnie prosta. Dzielę włosy na cztery pasma (dolne i górne), ponieważ mam włosy cienkie i tyle pasm wystarczy. Górne paska zawijam na czubku głowy i związuję klamrą. Jedno dolne pasmo przekładam na przód prawego policzka, a drugie na przód lewego i zwijam w spiralkę. Wygląda to tak: 
I lekko naciągam. Końcówki pasma wkładam między dwa palce i ciacham tyle, ile uważam (ważne jest aby na początku uciąć troszkę mniej niż się założyło na początku, ponieważ jeśli będzie potrzeba wyrównania, nie skrócimy włosów za dużo). To samo robię z drugim pasmem.
Jeśli już skończę dolną partię, biorę się za górną. Najpierw spinam tylne pasma w dolny, opadający na plecy kucyk i ściągam klamrę z czubka głowy. Powtarzam schemat, którego używałam do dolnej partii włosów.
Pora na efekty. Zdejmuję gumkę i rozczesuję włosy. Z przodu nie określimy czy są one mega równe, lepiej rozczesać je na łopatkach i użyć dwóch luster, by określić efekt. Jeśli włosy są minimalnie nierówne (zawsze staram się obciąć taką samą ilość), to lekko je wyrównuje w ten sam sposób lub już przy luźno rozpuszczonych włosach.

Jeśli macie jakieś ciekawe sposoby własnoręcznego obcinania włosów to napiszcie mi proszę w komentarzu. Jak na razie mój system się sprawdza, a obcinam tak włosy już parę dobrych lat.

Czekam na wasze sposoby, POZDRAWIAM! :)

3 komentarze :

  1. Też mam zestaw nożyczek. Obcinam włosy sama odkąd fryzjerka z włosów do pasa zrobiła mi bardzo brzydkiego boba.. Nie próbowałaś podcinać włosów maszynką do strzyżenia? Ja tak podcinam i mam pewność, że jak w przypadku nożyczek nie jest tępa i nie zgniecie mi włosów zamiast ładnie obciąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nie próbowałam, ale mam ostre nożyczki i bardzo dobrze mi się nimi obcina, o podcinaniu końcówek maszynka nie słyszałam, obcinaja się wtedy równo?
      No właśnie mi fryzjerka kiedyś z włosów do pasa miała obciąć dwa cm..skończylo się na tym że wyszłam z włosami do ramion.

      Usuń
  2. Dobrze i równo obcina :p Po farbowaniu będę je znów podcinać to wrzucę foty.
    Czasem wydaje mi się, że fryzjerki robią to z zazdrości :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za podzielenie się ze mną swoją opinią. Na pewno za niedługo postaram się odpowiedzieć :)

TRANSLATE